poniedziałek, 26 listopada 2012

Waldemar Pawlak w obłokach gazu



Nie wiem czy sen o trzecim premierostwie ziści się Waldemarowi Pawlakowi. Życzyć mu tego? Był dobrym premierem? Był dobrym wicepremierem? Dziś opinia publiczna skupia się na sensacyjnej (czyżby?) zmianie na fotelu prezesa PSL – u i możliwych roszadach personalnych w rządzie. Ach jakie to zaskoczenie! Jaki suspens! Niczym w amerykańskim przeboju kinowym. Mnie się jednak wydaje, że to nie żaden przebój a raczej film klasy C i pieniędzy nie zarobi (te idą zupełnie innym kanałem). Fabuła taka sobie, wątki mało pogłębione a i bohater, na pierwszy rzut oka mało przekonywujący. Czy Polakom podobał się ten film? Reżyser pokpił sprawę? Cos mi się wydaj, że nie.  Coś mi także podpowiada, że Waldemar Pawlak wykonał kawał dobrej aktorskiej roboty. Jednak nie na scenie, na której oglądali go Polacy a w swoim ministerialnym gabinecie.
To przez jego ręce przechodziły projekty umowy gazowej z Rosją, która związała nas na wiele, wiele lat z rosyjskim dostawcą. Na końcu tekstu pojawią sie dokumenty. To wybrane przeze mnie fragmenty projektu porozumienia , które gdyby nie interwencja unijnych organów być może podpisalibyśmy z Gazpromem. (Wydaje mi się ,że to nie lada gratka.) Ostatecznie podpisaliśmy dokument zbliżony w treści, który zobowiązuje nas do kupowania drogiego surowca i pozbawia sporych dochodów z tranzytu.  Ten sam dokument umarza także długi Gazpromu wynikające waśnie z opłat  z przesył gazu na Zachód.
Warto zastanowić się głębiej nad zapisami znajdującymi się w tych dokumentach. Nawet,gdy temat gazu i umowy handlowe nie są ulubionymi tematami. Wnioski nasuwają się same.
Czy analizując działalność Pawlaka w obecnym rządzie nie powinniśmy raczej skupić się na tych kwestiach a nie na tym komu i ile odchodzący wicepremier dał odprawy?
Nie chcę wdawać się w szczegółową ocenę działań Waldemara Pawlaka w okresie kiedy był wicepremierem. Nie wiem przecież wszystkiego. Poza tym zmusiłoby mnie to do cofnięcia się w czasie zbyt daleko  i kazało wymienić kilka zdarzeń i osób z orbity wicepremiera ( premiera) a zwyczajnie nie chce mi się.
Także ocenę dokumentu pozostawiam tym, którzy będą go czytali. Ograniczę się tylko do stwierdzenia ,że każda tego typu polityczna historia ma początek i koniec a ten przeważnie drugie dno. Tak sobie myślę, że energetyka wciąga. Wciąga skala, liczby i przepływy. To grząski teren, łatwo można się zapaść. Po kolana, po szyję a często głębiej. I nie koniecznie sprawa dotyczy jedynie kwestii umowy z Gazpromem. Z tego co wiem, Waldemar Pawlak miał również inne zainteresowania i ambicje. Tymczasem energetyka to domena ludzi (że tak to ujmę) szkolonych, stojących w cieniu i realizujących scenariusze obliczone na trochę większą skalę niż Polska.
Waldemar Pawlak, póki co musi zejść ze sceny. Czy na długo? Nie wiem. Na pewno do czasu, kiedy kilka spraw trochę przyschnie. Aż znów pojawi się ciekawy scenariusz.
p.s

Dziś donald Tusk ogłosił, że gaz z Rosji będzie tańszy . Powiedział także o skomplikowanych negocjacjach w tym temacie  oraz , że nie chce aby negocjacje te  rozpoatrywane były w kontekście politycznym. To niewątpliwie świetna wiadomość dla wszystkich.  Ja jednak zastanawiam sie nad korelacjączasową między zmianami w rzadzie a końcem negocjacji:).