czwartek, 6 września 2018

Zatrzymanie Przywieczerskiego - tajemnice FOZZ - u


Ładnych parę lat temu interesowałem się zawodowo aferą FOZZ. - jak to się dziś ładnie mówi, matki wszystkich afer. Szukałem ludzi, międzynarodowych powiązań finansowych, spółek sprzęgniętych  w sieć wzajemnych interesów.  Była to mozolna praca, FOZZ bowiem  nie był zwykłym funduszem regulującym zobowiązania komunistycznego państwa wobec swoich wierzycieli na świecie. Była to świetnie skonstruowana i wcześniej przećwiczona operacja tajnych służb PRL- u, mająca  także na celu wyprowadzenie z Polski gigantycznych sum i powrotny ich transfer do kraju, jednak już pod innym szyldem i przez innych właścicieli. Oficjalnie fundusz utworzono, aby płacić nasze długi, mniej oficjalnie, aby skupować je po okazyjnych cenach od różnych handlarzy długów. Zupełnie nieoficjalnie i w zasadzie tajnie FOZZ posłużyć miał do uwłaszczenia się komunistycznych bossów i stworzenia nowej elity, tym razem kapitalistycznej. Całą operację budowy wehikułu  nadzorował komandor S.Terlecki z wojskowej bezpieki. Prace nad "projektem FOZZ" trwały już od 1986 roku a cała operacja był starannie utajniona.  Kiedy przyszedł rozkaz w organach FOZZ - u zasiadali młodzi, zdolni komuniści,wykształceni na Zachodzie, na różnych stypendiach, płaconych przez różne fundacje. Ludzie zaufani i znający kapitalistyczne i finansowe mechanizmy. Mógłbym wymieniać, ale to wiedza powszechna.  Całość, pod opiekuńczym okiem Czesława Kiszczaka  świetnie funkcjonowała a miliony z Polski płynęły do różnych przedsiębiorców na całym świecie, ale i w kraju. Jednak sporo z tych milionów gdzieś wyparowało. Do dziś nie wiemy co się z nimi stało, możemy się jednak tego domyślać patrząc na fortuny naszych miliarderów.

Tak więc szukając ludzi i firm trafiłem na 30 prokuratorskich tomów akt sprawy FOZZ. Okazało się, że tomy tem dopiero co odnaleziono w piwnicach jednej z warszawskich prokuratur. Miałem szczęście, bo prokurator, który je dostał pozwolił mi je zobaczyć. Materiały te to prawdziwa księga dżungli. Niezwykłe zeznania o operacjach, bankach, numery kont, firmy.  Duża część siatki fozzowskich firm z Francji, Niemiec, Panamy i rajów podatkowych. Firmy oficjalnie związane z rolnictwem, usługami, handlem samochodami itp, nieoficjalnie pracowały w zamaskowanym systemie trensferów pieniędzy z Funduszu. Wśród wielu interesujących  nazwisk odnalazłem także nazwisko Josefa Tkaczika. To makler z Dusseldorfu, przez którego konto przechodziły pieniądze FOZZ - u. Pracował dla Polskich służb i realizował ich konkretne dyspozycje. Komu? Gdzie i ile? Tkaczik zasilał  konta szacownych dziś osób, prowadzące obecnie duże i rozpoznawalne  biznesy. Kiedy sposób i skala zleceń przeraziła go i zrozumiał, że prędzej czy później i on odpowie za aferę, postanowił zawiadomić polski rząd, i naszą ambasadę  w RFN.  Zrobił sobie alibi, wycofał się i zniknął.  Przynajmniej tak mu się wydawało.

Zanotowałem jego niemiecki adres, tak jak i inne zresztą, i czekałam na odpowiedni moment. Ten pojawił się dość szybko. Kiedy razem z Witkiem Gadowskim realizowałem cykl reportaży o arabskim terroryzmie i udziału w nim PRL - owskich służb, odwiedziłem Dusseldorf.

Przy okazji postanowiliśmy sprawdzić, czy adres, który zapisałem jest wciąż tym, pod którym mieszka Tkaczik. Kiedy zapukaliśmy do drzwi, otworzył nam mężczyzna, który okaał się być Josefem Tkaczikiem. Był bardzo zdziwiony naszymi odwiedzinami, nie krył zdenerwowania i strachu. Zaprosił nas jednak do środka i odpowiedział na wiele pytań. Wiedza, którą nam przekazał była porażająca. Skala defraudacji była olbrzymia a wszystko za przyzwoleniem i pod nadzorem polskiej centrali.  Konta, banki, firmy, ludzie, itp. Mam gdzieś jeszcze nagrani z tego spotkania.

Kilka lat później Witek wydał swój debiut  książkowy "Wieżę Komunistów". Na pierwszych stronach   opisuje, jak główny bohater puka do drzwi pewnego niemieckiego maklera....Dobrze to opisał.

Mam nadzieję, że zatrzymanie Dariusza Przywieczerskiego, przez którego firmę  - centralę handlu zagranicznego Universal przechodziły miliony z Funduszu, i w której w księgowości, w sekcji odpowiedzialnej za rozliczenia pieniędzy FOZZ - u pracował matka jednej z gwiazd polskiego dziennikarstwa to dopiero początek. Mam także nadzieję, że dowiemy się procesowo o skali defraudacji i poznamy pełną listę beneficjentów pieniędzy z FOZZ. szeroka opinia publiczna powinna wiedzieć z jakich pieniędzy powstały niektóre fortuny i skąd bierze się określona pozycja pewnych ludzi w Polsce? Prawda o FOZZ - ie , to prawda o polskiej transformacji, życiu politycznym i wielu zaskakujących karierach. Kiedy wyświetlimy  spawy transferów z FOZZ - u, to, jak to powiedział niegdyś Czesław Kiszczak, wiele aureoli spadnie z głów.

p.s

Akta FOZZ - u, o których pisałem zaginęły ponownie. Trochę zdjęć jednak mam i zamierzam je opublikować


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz